O mnie
Psychodietetyczka, która wierzy, że zdrowie zaczyna się od zrozumienia siebie.
Dlaczego psychodietetyka?
Przez lata obserwowałam, jak kobiety walczą z jedzeniem — nie dlatego, że brakuje im silnej woli, ale dlatego, że nikt nie zaopiekował się tym, co kryje się pod jedzeniem. Stresem, emocjami, przekonaniami wyniesionymi z domu.
Dlatego łączę dietetykę z psychologią. Bo sama dieta nie wystarczy, jeśli nie zrozumiemy, dlaczego jemy tak, jak jemy.
Moja droga
Dietetyką zainteresowałam się jeszcze na studiach. Szybko jednak zauważyłam, że sam jadłospis to za mało — wiele moich pacjentek wracało z tym samym problemem. Wiedziały, co jeść, ale nie potrafiły przestać sięgać po jedzenie w stresie, z nudów czy smutku.
To skłoniło mnie do pogłębienia wiedzy z zakresu psychodietetyki i terapii poznawczo-behawioralnej. Dziś pracuję z kobietami, łącząc oba te światy — bo wierzę, że dopiero ich połączenie daje trwałe efekty.
Moja misja
Chcę, żeby każda kobieta, z którą pracuję, poczuła, że jedzenie nie musi być polem walki. Że można jeść z przyjemnością, bez poczucia winy, w zgodzie ze swoim ciałem — nawet jeśli to ciało nie wygląda jak z okładki magazynu.
Wykształcenie i kwalifikacje
Jak pracuję?
Bez restrykcyjnych diet
Nie wierzę w diety cud — wierzę w zrozumienie Twojego ciała.
Z psychologicznym wsparciem
Jedzenie to nie tylko kalorie. To emocje, nawyki, wspomnienia. Pracujemy z tym wszystkim.
W Twoim tempie
Każda kobieta jest inna. Nie porównuję, nie oceniam, nie pogamiam.
Prywatnie
Poza gabinetem lubię spacery z psem, gotowanie sezonowych dań i jogę. Wierzę, że dobra relacja z jedzeniem to część większej układanki — dbania o siebie z szacunkiem i bez presji.